Za plecami, włączony telewizor gadał schrypniętym głosem lektora, monitor odbijał jego twarz. Włączył. Nie chciał, ale włączył.. Ekran pojaśniał zabierając z sobą jego odbicie. Nie czekał długo.
- Jestem
- Cieszę się, jak udały się zakupy? Lodówka już nie płacze że pusta?
- Nie, ale teraz płacze portfel.
- Że pusty?
- Aha. A Co u Ciebie?
- Pomijając, że wczoraj czekałem na kogoś, kto obiecał być i się nie doczekałem, to wszystko jest ok.
- Wiem i przepraszam, ale wypadło mi coś ważnego.
- Trudno, czasami coś decyduje za nas i wtedy tak wychodzi.
- Ale nie mówmy już o tym. Zacznijmy od początku. Witaj Marysiu:)
- Witaj Jakubie!
- Widzisz! Od razu zrobiło się lepiej. Co u Ciebie?
- Wszystko dobrze, a u Ciebie?
- Także nieźle, zawłaszcza ostatnio się poprawiło.
- Wygrałeś w toto?
- Jeszcze nie, ale nie pracuję nad tym, właśnie wysłałem kupon. 13 milionów.
- I dlatego jest tak ok.?
- Będzie jak wygram, a teraz? Przecież rozmawiamy, więc czy nie jest ok.?
- Po prostu cieszę się, że jesteś.
- Chyba czuję się trochę zażenowana.
- Dlaczego? Czyżbym powiedział coś nie tak?
- Ach, nie! Tylko już tak dawno nikt nie mówił, albo raczej nie pisał tak do mnie. Odzwyczaiłam się. - Nie wierzę.
- Że się odzwyczaiłam?
- Nie, że nikt Ci nie mówi, że chce z Tobą rozmawiać.
- Jakubie!
- Słucham?!
- Łapiesz za słówka, ale i tak dziękuję, to miłe.
- Do usług. Czy mogę Ci zadać pytanie?
- Pytanie to też rozmowa.
- Już się znamy, co prawda nie tak długo, ale te nasze rozmowy, to dla ciebie....?
- Czym są?
- Tak.
- ............................
- Zmiana pytania?
- Nie, tylko zaskoczyłeś mnie. Nie myślałam o tym w tych kategoriach. Czym są? Nie wiem, nie potrafię jeszcze tego zdefiniować czy zaklasyfikować.
- Nie chcę byś mnie wsadzała do szufladki z napisem - partner do GG.
- Nie mam szufladek. Źle się wyraziłam, chciałam powiedzieć, że ...., właściwie nie wiem co chciałam powiedzieć, zaskoczyłeś mnie. Lubię z Tobą rozmawiać, to wiem, wystarczy
- Wygłupiłem się? Cofam, gumka myszka i wymazuję!
- Tylko nie wymarz więcej niż potrzeba.
- Będę uważał! Więc?
- Więc! już późno i pora chyba zobaczyć czy nas nie ma w sypialni.
- Już? Więc śpij spokojnie i niech Ci się przyśni coś miłego. Wybacz, ale miałam dość ciężki dzień i oczy mi się kleją. Boje się, że zasnę z twarzą w klawiaturze!
- Taki nudny jestem?
- Jakub! To nie fair! Wiesz że tak nie jest, ale naprawdę już późno!
- Wiem! Zmykaj do łóżka! Jutro mi opowiesz, co ci się śniło, ok.?
- Ok.! Dobranoc!
- Dobranoc! Do jutra.
- PA!
- Pa.! - dołączył stokrotkę.
Kwiatuszek kołysał się w takt oddechu. Słoneczko zaświeciło na czerwono. Spojrzał na zegarek. Faktycznie, było już późno. Czas na sen.
- Jestem
- Cieszę się, jak udały się zakupy? Lodówka już nie płacze że pusta?
- Nie, ale teraz płacze portfel.
- Że pusty?
- Aha. A Co u Ciebie?
- Pomijając, że wczoraj czekałem na kogoś, kto obiecał być i się nie doczekałem, to wszystko jest ok.
- Wiem i przepraszam, ale wypadło mi coś ważnego.
- Trudno, czasami coś decyduje za nas i wtedy tak wychodzi.
- Ale nie mówmy już o tym. Zacznijmy od początku. Witaj Marysiu:)
- Witaj Jakubie!
- Widzisz! Od razu zrobiło się lepiej. Co u Ciebie?
- Wszystko dobrze, a u Ciebie?
- Także nieźle, zawłaszcza ostatnio się poprawiło.
- Wygrałeś w toto?
- Jeszcze nie, ale nie pracuję nad tym, właśnie wysłałem kupon. 13 milionów.
- I dlatego jest tak ok.?
- Będzie jak wygram, a teraz? Przecież rozmawiamy, więc czy nie jest ok.?
- Po prostu cieszę się, że jesteś.
- Chyba czuję się trochę zażenowana.
- Dlaczego? Czyżbym powiedział coś nie tak?
- Ach, nie! Tylko już tak dawno nikt nie mówił, albo raczej nie pisał tak do mnie. Odzwyczaiłam się. - Nie wierzę.
- Że się odzwyczaiłam?
- Nie, że nikt Ci nie mówi, że chce z Tobą rozmawiać.
- Jakubie!
- Słucham?!
- Łapiesz za słówka, ale i tak dziękuję, to miłe.
- Do usług. Czy mogę Ci zadać pytanie?
- Pytanie to też rozmowa.
- Już się znamy, co prawda nie tak długo, ale te nasze rozmowy, to dla ciebie....?
- Czym są?
- Tak.
- ............................
- Zmiana pytania?
- Nie, tylko zaskoczyłeś mnie. Nie myślałam o tym w tych kategoriach. Czym są? Nie wiem, nie potrafię jeszcze tego zdefiniować czy zaklasyfikować.
- Nie chcę byś mnie wsadzała do szufladki z napisem - partner do GG.
- Nie mam szufladek. Źle się wyraziłam, chciałam powiedzieć, że ...., właściwie nie wiem co chciałam powiedzieć, zaskoczyłeś mnie. Lubię z Tobą rozmawiać, to wiem, wystarczy
- Wygłupiłem się? Cofam, gumka myszka i wymazuję!
- Tylko nie wymarz więcej niż potrzeba.
- Będę uważał! Więc?
- Więc! już późno i pora chyba zobaczyć czy nas nie ma w sypialni.
- Już? Więc śpij spokojnie i niech Ci się przyśni coś miłego. Wybacz, ale miałam dość ciężki dzień i oczy mi się kleją. Boje się, że zasnę z twarzą w klawiaturze!
- Taki nudny jestem?
- Jakub! To nie fair! Wiesz że tak nie jest, ale naprawdę już późno!
- Wiem! Zmykaj do łóżka! Jutro mi opowiesz, co ci się śniło, ok.?
- Ok.! Dobranoc!
- Dobranoc! Do jutra.
- PA!
- Pa.! - dołączył stokrotkę.
Kwiatuszek kołysał się w takt oddechu. Słoneczko zaświeciło na czerwono. Spojrzał na zegarek. Faktycznie, było już późno. Czas na sen.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz