Przebiegł po “znajomych” blogach. Zaczynał podziwiać tą dziewczynę. Z postów wyraźnie było widać, że to mocna osobowość. Imponowało mu to u kobiet. Nie był zwolennikiem “blondynek”, chyba, że na dobrej fotografii na której nie włosy były głównym atutem.
- Przyjemność już była, więc teraz do pracy. Klawiatura zaterkotała pod wprawnymi palcami.
Gg zasygnalizowało nadejście wiadomości. "Nieznajomy przesyła wiadomość". Był jak zazwyczaj "ukryty", ale "przyjaciele " wiedzieli, że jest. Przez moment zastanawiał się czy otworzyć. Nie miał ochoty na rozmowy.
- witaj, czy znajdziesz cierpliwość dla jeszcze jednej gaduły? :)
To raczej niecodzienne powitanie sprawiło, że po chwili namysłu odpowiedział.
- witam, a mam przyjemność z gadułą? :)
- Obawiam się że tak, więc jeśli nie jesteś uodporniony, proponuję czym prędzej nacisnąć “zamknij”
Uśmiechał się gdy odpowiadał:
- Zaryzykuję, a rozmawiam ?
- Maria, nieciekawe imię prawda? Rodzice są patriotami.
- Rodzice mają wspaniały gust, piękne imię. A jakimi drogami przywiodło Cię do mnie?
- Mało romantycznie to zabrzmi, ale z katalogu. Podałeś miasto, więc jakoś tak mi “zagrało’ kiedyś byłam tam przejazdem. Podobało mi się,. Ale rozumiem, że nie masz 99 lat jak podano w profilu?
- A jakbym miał ,to miałoby to jakieś znaczenie?
- Żadnego, ale wolałabym nie męczyć tak nobliwego mężczyzny :)
Roześmiał się. Rozmowa zaciekawiła go. Tak rzadko zdarza się zabawny rozmówca.
- więc możesz nie mieć skrupułów, mam trochę mniej:)
- to sprawę wieku już mamy za sobą, a jak mam się do ciebie zwracać? Dziadku tak mi nie bardzo, a i “ej ty” jakoś źle brzmi.
- To może Jakub?
- To imię czy “może” ?
Rozmowa coraz bardziej zaczynała go bawić.
- Imię, moi rodzice też byli patriotami i na dodatek religijnymi.
- Podzielam gust rodziców. Jakub. Jak doktor Burski?
- Kto?
- Doktor z Leśnej Góry, serial TV:)
- Aha, nie skojarzyłem, rzadko oglądam seriale.
- Ja też, ale jakoś tak mi zagrało. Oj coś mi dzisiaj “gra” No i masz, zaczyna się :)
- Co?
- Gadulstwo, jeszcze chwila i nie zatrzymam się, zagadam cię na śmierć.
- Nie szkodzi, mam czas, więc chętnie posłucham, a raczej poczytam:)
- nie kuś :)
- Zaryzykuję :)
- Ale ja nie, nie chcę byś już po pierwszej rozmowie nabrał przekonania, że nie potrafię wyhamować. Udowodnię że tak i się pożegnam. Dziękuję za uroczą rozmowę i mam nadzieję, że cię nie zanudziłam.
- Uciekasz? Trudno, to ja dziękuję że ci “ zagrało”. Mam nadzieję, że jeszcze będę miał okazję być “zagadywany” :)
- Rozumiem, że zostałam zaproszona na następną wizytę? :)
- Będzie mi miło, adres już znasz.
- Znam. Miło było cię poznać Jakubie. Przyjemnego wieczoru.
- To mnie było miło Marysiu. Do zobaczenia i miłego końca dnia.:)
Z emotek wybrał kwiatka i przesłał “rozmówczyni”, w odpowiedzi “ łapka” pomachała mu na dowidzenia.
Patrzył na zdania zapisane na pomarańczowym kwadracie, na machająca łapkę i uśmiechnął się pod nosem. Miła koza, pomyślał i wrócił do wklepywania.
Marysia, faktycznie, dawno nie spotkał tego imienia. Po chwili klawiatura zaterkotała pod jego palcami. Miał do przepisania jeszcze sporo tekstu. Do poniedziałku musiał to oddać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz