wtorek, 30 sierpnia 2011

on

Niech noc zadziała.
Kiedyś noce były inne, a może on był inny?
Dziś wypełnione innym wymiarem, stają się godzinami dzielącymi zmierzch od świtu. Każdy zagospodarowuje je jak może. Snem, miłością, zdradą, wirtualnymi rozmowami lub bezsennością na cześć.
Bagaż pod czaszką, zawierający ładunek myśli, przeniesiony z całego dnia, miesiąca, roku. Wirus wszedł w komputer – reset, wyczyść dysk, skonfiguruj na nowo.
Wirus wspomnień wszedł w pamięć- jak zresetować? zapomnieć? wyczyścić? „ Dzień dobry pani Magister, poproszę aspirynę i jedną amnezję!”
Szklanka wody, łyk i nic nie pamiętam. Jak dobrze.
Albo może zamienić na lepszy model? Już to zrobiono, i nie stało się nic, lub prawie nic. Tyle tylko, że noc straciła swoją enigmatyczność i stała się godzinami dzielącymi światło od mroku.
Chyba mi odbiło! - pomyślał - muszę coś zrobić dla zdrowia psychicznego. Dzwonię na ojom! W tę noc komputer nie będzie mi potrzebny. Masz wolne stary!
Sięgnął po telefon, wybrał numer.
- Witaj, dobrze że dzwonisz... - spokojny, ciepły głos który zawsze działał jak dobra amnezja.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz